Najlepsza technika malarska

 

Uwielbiam malować.


Malować czy rysować. Uwielbiam wszystko co związane z rękodziełem i sztukami plastycznymi. Pamiętam swój pierwszy raz, gdy zamoczyłam patyk w tuszu i wiedziałam, że to dla mnie. Ta technika ma jedno życie i jak wyjdzie, tak wyjdzie. Natomiast nigdy nie lubiłam rysować ołówkiem mimo że, mam w zanadrzu wiele wspaniałym prac ołówkowych, to jedynie technika mokra jest mi najbliższa. Gdy tylko sięgam po ołówek czuje frustrację, bo od  razu chciałabym wytrzeć gumką namalowane kreski i zacząć od nowa. Tusz ma to do siebie, że gdy już się postawi pierwszą kreskę, to nie ma odwrotu ( chyba, że wyrzucimy całą kartkę i zaczniemy od nowa ).

Może nie zawsze mi wszystko wychodzi, czasami dodam za dużo plam, czasami za mało, ale jedno jest pewne, jak postawię pierwszą kreskę to już nie mogę się cofnąć, nie mogę i nie chce. Bo to tak jak w życiu, jak już zaczynasz podążać w pewnym kierunku, to się nie cofaj, maluj dalej, próbuj, kombinuj, dodaj więcej, ale nie mniej. A jak się boisz to się nie przejmuj, maluj dalej, kiedyś na pewno wyjdzie. Nawet jak Ty nie będziesz zadowolony, to ktoś inny doceni. Dlatego tak bardzo lubię wracać do starych prac, za każdym razem odkrywam coś fascynującego, coś o czym wcześniej nie miałam pojęcia, czasami po prostu wyszło przez przypadek, ale wyszło, jestem dumna i zadowolona.

To moja odpowiedz, dlaczego uwielbiam techniki mokre. To one przypominają mi o jednym życiu i o tym żeby nie bać się malować swój świat.

 

 

 

 

szkice tematyczne – obserwacja cienia 20x30cm

Dodaj komentarz